PLANTS

*** THE LIVING BEAUTY *** In the stillness of grass, the world is vast. The time slows and the soul breathes.

From the quiet gaze of the grass, the world rises immense. As a child, I would spend summer days lying among the blades, or perched in the arms of a tree. Even now, I find myself drawn to grasses, to branches, to drifting clouds —as I did then, decades ago, when time was wide and wonder close. To lie in the grass is to be held by stillness. It loosens the weight, dissolves the rush, and opens the soul to awe once more. Nature photography is my response to my ever-present need for contemplation. It is a passage into another dimension — immersion in deep tranquility.

*** Z perspektywy traw świat staje się bezkresny. Tu każdy oddech jest chwilą bez końca.

Jako dziecko uwielbiałam spędzać letnie dni leżąc w trawie lub siedząc na drzewie. To jedno z moich ulubionych wspomnień z dzieciństwa. I pewnie dlatego właśnie zawsze interesowała mnie biologia. Przyglądanie się detalom liści, korze, gałęziom. Do dziś uwielbiam patrzeć w trawy, w gałęzie, w chmury, jak wówczas, całe dziesięciolecia temu. Leżenie w trawie wypełnia duszę czasem, uwalnia od ciężaru codzienności, odbiera pośpiech. Niweluje, relatywizuje wszystko, co jest związane z zabieganym światem i jego sprawami. Sprawia, że znów jest się w stanie poczuć zachwyt. Fotografia przyrody jest moją odpowiedzią na istniejącą we mnie od zawsze potrzebę kontemplacji. To przejście w inny wymiar — zanurzenie w głębokim uspokojeniu.

Podobne artykuły

KLUGES BUCH- EINE BLOGREIHE

MINIATUREN DER BEOBACHTUNG

COLLAGES