Fruwające zamki

W bezgwiezdne noce, gdy nie spadają anioły

a cisza gra pustymi dźwiękami

ciągną przez niebo fruwające zamki.

One cię nie widzą; nie widzą.

Jałowa pustka ziemi

pod stopami

ciągle niepokoi.

Gdzie twoja zbroja, wojowniku? Cóż czynisz?

Odleciały. Cisza w kosmosie.

Ono dopiero się rodzi

W tę noc zamków;

czekających za zasłoną aniołów i spadającego pyłu;

w noc świetlików otulających ciało

dopiero się rodzi

to nowe życie

tak różne,

tak prawdziwe.

Łzy lśnią na nagiej skale.

Któż zrozumie wojownika zrodzonego z łez i pyłu gwiazd?

Samotnikiem będzie walczący z płynącymi zamkami.

Ty płaczesz?

Nie, to śnieg roztapia się na policzkach,

śnieg.

Ta pełnia; która przerasta

i nicość, w którą można upaść.

Podobne artykuły

Heute sehne ich mich nur noch nach meinem Himmel – aus dem Tagebuch eines Pilgers

Seit dem Camino … seitdem gibt esnur noch das Davor und dasDanach. „Heute sehne ich mich nur noch nach meinem Himmel – Aus dem Tagebuch...

Meditative Lyrik -ein Übersetzungsprojekt aus dem Polnischen (Fragmente)

"Marianische Gesänge" sowie "Ausgewählte Gedichte" - ein Album poetischer Meditationen über die Grundfragen des menschlichen Daseins: Leid, Tod, Einsamkeit und Schuld. Sie erscheinen aus...

MOMENTOS – Diário português (fragmentos)

As memórias de Portugal são das poucas coisas que escolhi escrever… porque acredito que só vale a pena escrever sobre aquilo que nasce do...