Fruwające zamki

W bezgwiezdne noce, gdy nie spadają anioły

a cisza gra pustymi dźwiękami

ciągną przez niebo fruwające zamki.

One cię nie widzą; nie widzą.

Jałowa pustka ziemi

pod stopami

ciągle niepokoi.

Gdzie twoja zbroja, wojowniku? Cóż czynisz?

Odleciały. Cisza w kosmosie.

Ono dopiero się rodzi

W tę noc zamków;

czekających za zasłoną aniołów i spadającego pyłu;

w noc świetlików otulających ciało

dopiero się rodzi

to nowe życie

tak różne,

tak prawdziwe.

Łzy lśnią na nagiej skale.

Któż zrozumie wojownika zrodzonego z łez i pyłu gwiazd?

Samotnikiem będzie walczący z płynącymi zamkami.

Ty płaczesz?

Nie, to śnieg roztapia się na policzkach,

śnieg.

Ta pełnia; która przerasta

i nicość, w którą można upaść.

****

Podobne artykuły

Zwischen Wissen und Hoffen tickt die Uhr

ICH LIEBE UHREN. UHREN LIEBE ICH. OB DIE EWIGKEIT IN IHNEN TICKT OB SIE AN UNSEREN WÄNDEN FLÜSTERT UND UNSEREN TATEN WIE EIN STUMMER ZEUGE ZUSIEHT UND OB JEDE...

Ibericum

Który ze mną idziesz

Jestem więc. Nie potrafię nic Ci powiedzieć Nie znam nawet Twojego Imienia Potrafię tylko być takim jakim jestem i ufać że moje spojrzenie na to wszystko też ma jakiś sens skoro już...